Copyright © 2005 Health Academy
powrót

Dr Zimkowski od kilku lat w swojej praktyce stosuje Terapię Czaszkowo-Krzyżową , łącząc ją z terapią manualną. Oto jego opinia na temat tej terapii.

Terapia Czaszkowo-Krzyżowa (zwana też Kranio-Sakralną) jest metodą mało znaną, jednak bardzo przydatną w praktyce lekarskiej. Pozwala lekarzowi skrócić dystans wynikający z bariery terapeuta - pacjent, tym samym ułatwia pacjentowi otworzenie się ze swoimi problemami przed lekarzem, co ma bardzo wielkie znaczenie w ustalaniu wywiadu chorobowego. Jednak co najważniejsze jest ona metodą lub narzędziem przynoszącym ulgę pacjentowi już w trakcie jej stosowania. Zmniejsza bowiem nadmierne reakcje układu nerwowego na bodźce tak wszechobecne w świecie dzisiejszej cywilizacji, a także rozluźnia cały układ mięśniowo-powięziowy człowieka (cały układ tkanki łącznej).

Mechanizm działania technik czaszkowo-krzyżowych pozostaje nadal w sferze hipotez, jednak co do oceny skuteczności i celowości ich stosowania w wybranych schorzeniach niech posłuży omówienie następujących przypadków:

  1. Pacjent K.B. lat 43, upadając na schodach doznał urazu głowy. W ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. Po 2 dniach odzyskał przytomność i został wypisany z oddziału neurochirurgicznego z rozpoznaniem: " Uraz czaszkowo-mózgowy. Pourazowy krwiak śródmózgowy i stłuczenie mózgu okolicy czołowej obustronne. Niewielkie stłuczenie w zakresie lewej półkuli móżdżku obustronne. Złamanie kości potylicznej po stronie lewej", po 7 dniach został przeniesiony do oddzialłu neurologii w celu dalszego leczenia, skąd po 12 dniach został przeniesiony do leczenia rehabilitacyjnego. W 21-szej dobie od urazu pacjent przebywał w domu. Na zespoły uszkodzenia płatów czołowych i zespół móżdżkowy nakładały się objawy czynnościowe powodujące niemożliwość samodzielnej egzystencji. Wymagał pomocy przy wstawaniu z łóżka, ubieraniu sią, załatwianiu potrzeb fizjologicznych. Z powodu nasilonego drżenia rąk nie był w stanie sam spożywać posiłków. Towarzyszyły temu bezsenność mimo stosowania 2 leków o działaniu nasennym oraz ból całego ciała, a najbardziej głowy. Z powodu zawrotów głowy bał się samodzielnie chodzić po mieszkaniu. Stosował politerapie: leki przeciwbólowe, miorelaksanty, nasenne i uspokajające, leki przeciw zawrotom głowy. Ponieważ stan pacjenta się nie poprawiaŁ rodzina rozważała możliwość zastosowania narkotycznych leków przeciwbólowych i z tego powodu zostałem poproszony do domu pacjenta. Po zastosowaniu zaraz w domu pacjenta Terapii Czaszkowo-Krzyżowej uzyskałem zmniejszenie napięcia układu mięśniowo-powięziowego na tyle, iż przyjął on wyprostowaną pozycję w leżeniu na plecach (a dotychczas mógł być tylko w pozycji półsiedzącej), następnie zasnął, co nie zdarzało się nigdy w dzień od chwili powrotu ze szpitala pomimo, iż w nocy spał tylko ok. 1,5 godz. przy stosowaniu leków nasennych. Powszechne zdumienie wsród domowników wzbudził w momencie, gdy wszedł samodzielnie do pokoju po wstaniu z łózka bez niczyjej pomocy. Stosowałem jeszcze 4 zabiegi w odstępach 2 dniowych. Obecnie mam kontakt z pacjentem z powodu jego nawrotowych dolegliwości bólowych odkręgosłupowych. Po 2.5 roku od chwili urazu pacjent ma objawy uszkodzenia płatów czołowych i nieznacznie nasilone objawy móżdżkowe, nie przeszkadza to mu jednak w samodzielnej egzystencji, uprawianiu działki, prowadzeniu samochodu.

  2. Pacjentka A.T., lat 42 - od 5-ciu lat częste pobyty w szpitalach, wizyty pogotowia w domu z powodu napadowych bólów głowy, całego ciała z drętwieniem całego ciała, z drgawkami, z napadami padaczkowymi. Objawom tym towarzyszył paniczny lęk przed śmirecią. Na podstawie wielokrotnego leczenia szpitalnego ustalono rozpoznanie: " Zaniki korowe mózgu okolic płatów czołowych. Encefalopatia pod postacią padaczki napadów uogólnionych i częściowych i zespołu lękowo-depresyjnego". Pacjentka bała się samodzielnie wychodzić z domu głównie z powodu lęku, iż coś może jej się stać, a także z powodu zawrotów głowy. Po stosowaniu 3-ech serii zabiegów po pięć na przestrzeni 2 lat stała się osobą samodzielną. Nadal stosuje leki przeciwpadaczkowe, znacznie mniej leków przeciwdepresyjnych, ale jest osobą samodzielną, bez problemów prowadzi dom, sama wychodzi z domu, czuje się coraz bardziej wydolna fizycznie, odbywa długie spacery, jeździ na wrotkach, zimą na łyżwach.

  3. Pacjent E.T., lat 63 - na przestrzeni ostatnich kilku lat był leczony wielokrotnie szpitalnie z powodu: "Ognisko niedokrwienne okolicy jądra ogoniastego prawej półkuli mózgu. Połowiczy parkinsonizm lewostronny. Nadciśnienie tętnicze. Choroba niedokrwienna serca. Dyskopatia L5-S1.Rwa kulszowa lewostronna". Pacjent czuł się źle. Dominowały niepokój i drżenie, które dominowło w prawej kończynie górnej, ale obejmowało całe ciało. Towarzyszyły temu niepokój, irytacja, niezadowolenie, ciągłe uczucie zmęczenia, bezsenność, dolegliwości bólowe odkręgosłupowe i prawego kolana. Po serii 5 zabiegów Terapii Czaszkowo-Krzyżowej i po miesiącu od chwili ich stosowania pacjent czuje się znacznie spokojniejszym człowiekiem, drżenie jest znacznie mniejsze, dolegliwości bólowe są nieznaczne, nie stosuje leków przeciwbólowych, nie ma konieczności stosowania leków nasennych.

Przytoczone przykłady pokazują korzystne efekty stosowania tej metody u ludzi w określonej grupie wiekowej, obarczonych schorzeniami somatycznymi. Znacznie większe efekty są zauważalne u ludzi z zaburzeniami czynnościowymi jak: zespoły nerwicowe, niektóre rodzaje samoistnych bólów głowy, bóle głowy szyjnopochodne, atypowe bóle twarzy, zespoły bólowe odkręgosłupowe, zespoły wyczerpania nerwowego. W tych przypadkach udaje się osiągnać całkowite ustąpienie dolegliwości.


Dr nauk med. Wojciech ZIMAKOWSKI, specjalista neurolog
zzima@wp.pl

Do Góry